Prolog

2007-12-24 15:19:16

   Dziewczyna przeciągnęła się. Jej ognistoczerwone, kręcone włosy delikatnie opadły na ramiona. Przetarła oczy, spoglądając z tęsknotą na obraz przedstawiający piękną baletnicę. Przez otwarte okno wpadały promienie słońca, oświetlając nastrojowy pokój. Stare i trochę podniszczone meble, łóżko z baldachimem, miękkie dywany, skrzypiąca podłoga oddawały charakter pomieszczenia. Panował w nim całkowity ład i porządek - tuż przy drzwiach stały nieruchomo skórzane walizki. Wszystko wskazywało na przeprowadzkę.
   Łagodnie odsunęła kołdrę, którą była przykryta. Obok niej leżały złożone w kostkę, pachnące świeżością ubrania. Szybko zdjęła z siebie piżamę i nałożyła odzież, schodząc z posłania. Każdy jej ruch powodował chrobotanie pod stopami, lecz był to całkiem przyjemny dźwięk. Uporządkowała wszystko jak należy i doprowadziła włosy do porządku, jednocześnie wpinając w nie spinkę pokrytą mieniącymi się diamentami. Powoli skierowała się w stronę najbliższych drzwi. Poczuła zapach drewna.
W kuchni spojrzała na zegarek, wskazujący na godzinę dziesięć po szóstej. Dziewczyna nabrała tempa i pospiesznie zjadła śniadanie.
   Po pewnym czasie była gotowa. Zabrała jeszcze bilety z biurka i wraz z bagażami wyszła z mieszkania, zamykając je na wszystkie możliwe spusty. Jej twarz wyraźnie wskazywała na przygnębienie, ale nie było czasu na zbędne uczucia.
Przed blokiem czekała taksówka, do której płomiennowłosa wsiadła. Upłynęło zaledwie kilkanaście minut, a już znalazła się na dworcu.

skomentuj (5)
Strona główna